Fenomen streamingu gier

Fenomen streamingu gier

Jak dobrze wiemy, od wielu lat bardzo dobrze przyjęło się nagrywanie i oglądanie gameplay'i z gier na platformach pokroju YouTube.


W ostatnich kilku latach bardzo popularne stało się nagrywanie i oglądanie zapisów z rozgrywki - tzw. gameplay'e. Można je porównać nawet do zapisów starych meczy piłki nożnej, które wiele osób nagrywało sobie, bo nie mogło oglądać na żywo, a następnie (często znając już wyniki meczu) oglądano je przy piwku wieczorem. Stało się to na tyle normalne i popularne, że już nikt chyba obecnie nie wyobraża sobie branży gier i sportu bez zapisu rozgrywek i możliwości jej oglądania w każdym momencie, gdy najdzie ochota. Co jednak ze streamami?

Streamy gier na żywo już sam praktykowałem kilka lat temu, przed powstaniem platformy Twitch.tv, która na dzień dzisiejszy dominuje. Nagrywaliśmy z kumplami różnego typu eventy na serwerach Minecraft (okolice roku 2009/10), gdy serwery były pełne i nie każdy mógł oglądać rozgrywki na żywo. Następnie przejęcie platformy Justin.tv i powstanie Twitch.tv zaowocowało jednolitą platformą ukierunkowaną na rozgrywkę na żywo w gry komputerowe i z czasem na inne aktywności.

Fakt łatwości utworzenia takiej platformy i wykorzystania pozwolił na darmowy streaming dla każdego chętnego i tak ludzie zaczęli nagrywać swoją grę na żywo, jednak co powoduje, że to oglądamy?

Pomijam wszelkie eventy pokroju rozgrywek e-sportowych, bo to z wiadomych przyczyn nie można samemu grać lub oglądać w prawdziwym świecie owych zawodów. Fakt jest taki, że nagrane gameplay'e na YouTube są suchym materiałem, nagranym i zmontowanym wiele godzin wcześniej i dzięki temu nie pozwalają na zobaczenie czystej rozgrywki z komentarzem autora oraz nie pozwalają na interakcję z twórcą. To jest właśnie ta siła przebicia, którą posiadają streamy, że można napisać lub pogadać z twórcą, a on po chwili może się do tej wypowiedzi odnieść. Co więcej - często podczas samej rozgrywki widzowie mogą się do czegoś odnieść, poinformować o czymś lub zwyczajnie podpowiedzieć twórcy materiału o jakimś fakcie z gry, gdzie on dynamicznie możne z tych informacji skorzystać i ukazać to na jednym gameplay'u.

Sam jestem twórcą i wiem ile czasu potrzeba na przygotowanie dobrego materiału na YouTube, a stream na żywo nie tylko nam to pomija, gdyż widzowie na żywo są bardziej wyrozumiali, fakt wielu błędów twórców, kawałów tworzonych przez widzów i możliwość bliższej interakcji z widzem spycha na dalszy plan surowe gry, często krótkie i niskiej jakości. Nagrywanie streamu jest zwyczajnie prostsze i daje większe możliwości niż nagrywanie filmów, montaż ich i tym podobne. Zajmuje to dużo więcej czasu.

Niestety są też tego minusy. Nagrywanie na żywo pozwala na błędy twórcy. Często kawały tworzone przez widzów są okropne (wezwanie policji, DDoS, czy głupie dotacje z obraźliwymi tekstami) są tak samo złe jakbyśmy to nagrali i wrzucili na kanał na YouTube. Dodatkowo twórcy też często łamią prawo - spożywając alkohol czy paląc papierosu na wizji (pomijam środki nielegalne) lub ukazując przypadkowo części ciała, które nie powinny zostać ukazane. Nie raz się też zdarzały przypadki pornografii, masturbacji lub ukazania hasła przez twórcę.

Czemu jednak streaming wygrywa z tradycyjnym gameplay'em na YouTube? Łatwością interakcji z widzem, prostotą w nagrywaniu (brak potrzeby montażu, czy przygotowania) i zwyczajnie ciekawszymi materiałami.

A co Wy o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu!


Materiał własny.

11/03/2017